|
Byłoby 2:2, inna gra. Sędzia wypaczył wynik i nie ma dwóch zdań.
Co nie zmienia faktu, że przy kontrach Johnson i Barry powinni wykosić Turasa i Schweinsteigera. Ogólnie Anglia nie tyle bez bramkarza, co bez obrony. Terry myślami ciągle przy Vanessie, Barry spóźniony o tempo.
Miałem też wrażenie, że sędzia źle się ustawiał. Blokował możliwość rozegrania piłki.
Teraz jedynym pocieszeniem (kibicowałem Anglii od początku, nie tylko w tym spotkaniu) będzie spuszczenie Szkopom manta od Argentyny. Takie 5:0 wystarczy.
|