farciarz napisał(a):

|
Co do Łobo to zargał słabo żeby nie powiedzieć bardzo słabo, próbował kiwać ale mu nie wychodziło, miejmy nadzieję że się poprawi
|
Od razu zaznaczam, że meczu nie widziałem, więc bazuję wyłącznie na tym, co tu zostało powiedziane.
Być może tak słaba dyspozycja Łobodzińskiego była spowodowana przede wszystkim dramatycznym stanem murawy, na co kilka osób zwróciło już uwagę. Bo przecież nie od dziś wiadomo, że Wojtek demonem szybkości jednak nigdy nie był, zaś na takim boisku ciężko o sensowną kontrolę piłki i wykonywanie udanych zwodów...
Inna sprawa, że skrzydłowy z prawdziwego zdarzenia powinien być zawodnikiem dynamicznym, który w pełnym biegu potrafi ograć obrońcę i dokładnie dośrodkować piłkę w pole karne do wbiegającego napastnika. Łobodziński natomiast zaczyna dryblować przeważnie w momencie, gdy piłka stoi w miejscu, więc kompletnie nie nadaje się on niestety do gry z kontry - a podejrzewam, iż właśnie taki sposób gry będzie forsowany przez Kasperczaka w nadchodzącym sezonie.