Absolutnie nie jest to faul na kartkę. Koleś musiałby być mieć oczy dookoła głowy, żeby faulować w ten sposób.
Szkoda, bo miałem nadzieję na kolejną niespodziankę. Zwłaszcza, że to Chile sprawiało korzystniejsze wrażenie. Przynajmniej do bramki Villi.
Swoją drogą - mamy 80. rocznicę pierwszych Mistrzostw Świata. Mistrzostw wygranych przez Urugwaj.
Może...
