|
Na mecz z Levatywa nasi wyszli jak na ogrodnikow czyli "nie wazne jak gramy ale i tak cos wpadnie" wpadło tyle, ze do naszej bramki. Mysle, ze po takim doswiadczeniu nie popełnia tego bledu. Pamietam tez Valerenge i Tibilisi...
Po takich meczach wszyscy mamy kompleks tych pucharow europejskich...ale przypomnijmy sobie co bylo jak wygrywalismy z Schalke? Bylismy w niebie. Pora powrocic na wlasciwe tory.
Ps. Transfery beda, pewnie pozno, ale bede napewno, bo pewnie 10 latek zauwazyłby, ze malutka mamy kadre, a do dopiero nasz wlasciciel i zarzad, wbrew pozorom oni maja dobry plan i on sie powiedzie....mam nadzieje.
Powód: PS...
Ostatnio edytowane przez Glova91 : 26.06.2010 o godz. 11:25.
|