|
Metoda małych kroczków i czerpania łyżeczką, a nie chochlą nie sprawdza się, czego najlepszym przykładem jest sytuacja Legii, która mając nowy stadion, wzmocnioną drużynę nie będzie mogła się pokazać w Europie. A co będzie jak zbudujemy bazę, struktury, a przez brak wzmocnień zajmiemy 4 miejsce? Już teraz trzeba się modlić o brak LM dla Amici. Każdy rok to kolejna szansa na ogromną kasę dla drużyny, która zakwalifikuje się do LM. W końcu komuś się uda. Oprócz gigantycznego sukcesu medialno - marketingowego z LM jest taka kasa - 8 mln E, która pozwoliłaby zrobić nawet ze Śląska czy Lechii, czy o zgrozo Cracovii drużynę wygrywającą mistrzostwo w cuglach.
Jedyną szansą Wisły na przetrwanie rywalizacji z Legią w najbliższych latach jest błyskawiczna naprawa struktur klubowych , poprawa marketingu i awans do LM. Z tego wyścigu odpadnie Lech, bo ma najsłabszego, najbardziej oszczędnego sponsora, chyba że awansuje do LM w tym roku.
|