wolfy napisał(a):

I choćby to powinno dać do myślenia obrońcom Zaharskiego i krytykom Kuklińskiego. LWP, SB, UB, MO i ZOMO służyły zbrodniczemu reżimowi - wystarczy przypomnieć wypadki poznańskie w '56stym.
Nie ma tu znaczenia, jakimi byli ludźmi i z kim w wojsku wódkę pili - liczą się efekty. Wybacz, ale wyciągając różne elementy z biografii każdego można oszkalować - ten był alkoholikiem, tamten żonę bił, jeszcze innemu na starość odbiło...
.
|
Przykro mi, ale z tym twierdzeniem zgodzić się nie mogę. W moim mniemaniu ma znaczenie i to bardzo duże. Najważniejsi zawsze są ludzie. Niestety nic nie jest albo czarne albo białe. Tym bardziej, jeżeli Ci sami ludzie w latach późniejszych działają w wojsku na tyle skutecznie, ze zyskują uznanie zachodnich ekspertów. Idąc Twoim torem myślenia, należałoby stwierdzić, że wszyscy głównodowodzący, w naszym obecnym wojsku są do odstrzału, bo swoją wiedzę i doświadczenie kształtowali w rosyjskich akademiach, a dopiero później w NATO.
Cytat:
|
Tyle, że ja nie słyszałem, żeby Kuklińskiego ktoś chciał beatyfikować
|
No popatrz, a ja jakiś czas temu tak. Kilka lat wstecz była nawet głośna debata na jego temat...