Pablo84 napisał(a):

****a co za głupoty.
Młoda Wisła, jak i polska młodzież to w większości wypadków drewno wysokogatunkowe.
Miejcie pretensje do PZPNu o brak szkólek, trenerów itp
|
No właśnie. To jest kolejna durna papka wmówiona przez wszystkie media, że to związek jest be we wszystkim co jest związane z Polską piłką itd. a taka jest prawda, że właściwie wszędzie na świecie to kluby odpowiadają za rozwój młodzieży, związek może co najwyżej w tym pomagać. Owszem, są np. szkółki związkowe we Francji, ale kto zna tamtejsze realia wie, że każdy z tych szkółek i tak celuje w to, żeby trafić do akademii Lyonu, Bordeaux czy PSG. To, że Francuzi mają takich wychowanków bo związek tego dokonał to podobny mit jak to, że Anglia jest wzorem postępowania "z chuliganami". A już Niemcy czy Holandia w całości są oparte na szkoleniu młodzieży w klubach, związki w tym tylko pomagają - przecież to szkółka Ajaxu, Bayernu, Stuttgartu czy PSV wychowała zawodników dla reprezentacji, nie związek. Związek powinien co najwyżej wspomagać silnie szkolenie w niższych ligach, słabszych klubach, ale takie ekipy jak Wisła, Legia czy Lech powinny posiadać swoje niezależne struktury szkolenia młodzieży.
Wisła ma takich piłkarzy, jakich sobie sama wychowa, nikt nie broni krakowskiemu klubowi zorganizować szkolenia młodzieży na wysokim poziomie, zbudować ośrodka treningowego z całym zapleczem (koszt około 3-4 mln zł., więc to koszt np. darowania sobie jednego transferu, coś na co Wisłę na pewno byłoby stać, gdyby rzeczywiście tego chciała), wysyłać trenerów na zagraniczne szkolenia, czy też zatrudnić specjalistów z zagranicy, organizować regularną selekcję w grupach młodzieżowych, zwiększać rywalizację itd. itd. Jak pokazuje doświadczenie, na tym dobrze wychowanym "drewnie wysokogatunkowym" kluby zarabiają na razie najlepiej, z tego samego drewna są też Sobolewski, Głowacki, Brożek czy Małecki, a więc zawodnicy mimo wszystko najlepsi w wiślackim klubie w ostatnich latach - że nie wspomnę o Kosowskim, Żurawski, Frankowskim i Szymkowiaku. Oczywiście PZPN to co ma do zrobienia, robi fatalnie, nie doszkala trenerów, słaba jest organizacja rozgrywek młodzieżowych itd., ale jak klubom by rzeczywiście zależało na szkoleniu, to bez pomocy PZPN też się to da zrobić, przynajmniej na takim poziomie, żeby produkować lepszych piłkarzy niż to się robiło do tej pory.
Wiec skończ waść i nie pieprz mi tu, że szkolenie w Wiśle jest be przez PZPN, bo jakoś Legia, Lech, Ruch czy Zagłębie jak widać potrafią coś więcej w tym kierunku robić, a Wiśle do tych klubów pod względem szkolenia jest daleko...