|
Można każdego sprzedać, ale pod warunkiem, że każda zarobiona złotówka zostanie zainwestowana w następcę danego piłkarza, a także we wzmocnienia na innych pozycjach. Po słabym sezonie w wykonaniu Wisły nie spodziewałem się, że pojawią się jakiekolwiek sensowne oferty dla naszych piłkarzy. Liczyłem, że Cupiał dorzuci z własnej kieszeni 4 - 5 mln złotych na 2 - 3 transfery gotówkowe, do tego sprowadzi się 2-3 piłkarzy z kartą na ręku w stylu Clebera czy Ba. Głowacki poszedł na 1 mln E, Marcelo jeśli odejdzie to za 3 mln E, Diaz za ponad 1 mln. To daje niewyobrażalną jak na polskie warunki kwotę 5 mln E. Za taką kasę to można byłoby ze Śląska lub Lechii zrobić drużynę walczącą jak równy z równym z Wisłą czy Legią.
Jestem za tym, aby sprzedać każdego, za kogo przyjdzie sensowna oferta, ale na Boga w sytuacji, w której Cupiał nie dokłada nic do Wisły, musimy wymagać, aby każda złotówka zarobiona na transferach została wydana na nowych piłkarzy. Jeśli Wisła zarobi 5 mln E, to liczę, że tyle wyda na wzmocnienia.
Legia na swoje wzmocnienia w tym okienku wydała ok. 2,5 mln E. Czyli rachunek jest prosty, za 5 mln można sprowadzić ok. 12 zawodników pokroju tych legijnych.
Gdyby Wisła była normalnym klubem, to powinniśmy się cieszyć, że ktoś daje taką kasę za naszych piłkarzy, bo można byłoby za darmo przebudować i wzmocnić drużynę. Niestety na chwilę obecną nie widać przesłanek ku temu, że w klubie zaczęto racjonalnie myśleć.
Ostatnio edytowane przez tormenthor : 25.06.2010 o godz. 12:15.
|