Wyświetl pojedynczy post
emj10
Senior Member
 
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8517
Stary 25.06.2010, 10:36
Sędzia napisał(a):Wyświetl post
Ale co do zasady te podatki jednak nie dotykają tych najbiedniejszych, lecz osoby, które jakiś majątek mają.

Chyba jednak stwierdzenie, że obniżka stawki z 19% do 18%, przy zwiększeniu obu progów, i jeszcze uldze na dziecko jest równoważne wprowadzeniu tych podatków/opłat i likwidacji ulg o których pisałeś, jest nieco na wyrost.
Wcześniejszą odpowiedź mi zjadło.

Generalnie masz rację jeśli chodzi o osoby które dostają minimalne wynagrodzenie. Podstawiając obecną płacę minimalną 1317 zł brutto (984 zł netto) do kalkulatora płac chociażby z 2005 roku taka osoba zyskuje trochę ponad 60 zł na rękę w skali miesiąca. Nie uwględniam tutaj żadnych ulg, bo tak jak wspomniałeś zwykle osoby najbiedniejsze nie mogą nawet z nich skorzystać. Z drugiej jednak strony czy te 60 zł więcej oznacza że taka osoba jest w lepszej sytuacji niż 5 lat temu? Niestety inflacja wzrosła w tym samym czasie o 12,5 % co oznacza że wzrost płacy nominalnej nie oznacza wcale wzrostu płacy realnej.

Oczywiście cały czas generalizujemy, a najłatwiej byłoby pokazać to wszystko na różnych poziomach zamożności, czy to poziomie minimum socjalnego, czy w okolicach średniej krajowej. Niestety ja się nie podejmę czegoś takiego.

Z najnowszych badań prof. Czaplińskiego jasno wynika, że wciąż rośnie rozwarstwienie społeczne w naszym kraju. Zmianę skali podatkowej głównie odczuły klasy średnia i średnia-wyższa, które dzięki temu awansowały do wyższych grup dochodowych. Charakterystyczne dla tego stanu jest zjawisko zwane working poor - pracujący biedni które dotyka 2 mln dorosłych Polaków.

Wyjaśnione jest to w 3 i 4 punkcie głównych wniosków:
http://www.telepraca-dopiewo.pl/uplo...eczna_2009.pdf
Ostatnio edytowane przez emj10 : 25.06.2010 o godz. 10:43.