Nie widzę sensu dalszej dyskusji na temat panów K i Z, bo dla jednych agent to agent niezależnie od koloru flagi dla której pracuje, a dla drugich ma to znaczenie. Jeden oddał USA bardzo ważne dokumenty dzięki którym mieli przewagę "taktyczną", drugi dał ZSRR z kolei dokumenty wyrównujące poziom "technologiczny". ZSRR upadł oczywiście samoistnie ze względu na słabą sytuację wewnęrzną, ale nie należy zapominać że gdyby któraś ze stron zyskała wyraźną przewagę (mowa o USA) to wtedy mogłoby dojść do prawdziwej wojny.
szczebrzeszcz napisał(a):

jeżeli w tamtych czasach miałbym wybierać reżim czy zaborcę
to już w wolę USA ("sprzedałbym się" za plan Marshalla )
|
Niestety USA uprzedziło Twoją propozycję "sprzedania się" i oddało nasz kraj wujowi Stalinowi z pocałowaniem ręki. A Roosvelt skwitował to tak: "Ostatecznie to wielkie mocarstwa będą decydowały, co Polska ma mieć, i on, prezydent, nie ma zamiaru iść na konferencje pokojową, aby targować się z Polską i innymi małymi państwami.”
PS. To akurat cytat z Curchilla, ale to jeden gips... Obaj tak bardzo kochali polski naród.
"Narody, które są niezdolne bronić swego kraju, musza przyjąć rozsądne kierowanie przez tych, którzy je ocalili i oferują im perspektywę zabezpieczenia wolności i niepodległości."