Wyświetl pojedynczy post
wwf
Senior Member
 
Od: 08.2003
Skąd: Kraków - Złoty Wiek

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#25976
Stary 25.06.2010, 00:18
Ja widzę inny problem na forum.

Jak jakiś piłkarz jest przymierzany do Wisły i daj my na to mamy za niego zapłacić 500-700 tyś? euro to następuje niesamowita gloryfikacja takiego gracza. Ma on być nie wiadomo, kim i mieć bóg wie, jakie umiejętności.
A przecież jak popatrzymy na europejskie warunki to, to nasze 700 tyś euro to jakieś marne grosze.

Za takie pieniądze transferuje się właśnie graczy o umiejętnościach Jirsaka, Diaza i nic więcej. Czasem się może zdarzyć jakiś dobry gracz za te pieniądze jak Kriviec, Stilic, ale pierwszy przyszedł z biednej Białorusi a drugi z byłej Jugosławii gdzie takie 500 tyś euro robi duże wrażenie.

Po prostu nie łudźmy się, że za 700 000 euro kupimy graczy z umiejętnościami Ligi Mistrzów.


Co do testowania graczy z nikąd.

Powiedzcie mi gdzie grał Cantoro, gdzie wypatrzył Smuda Giuliano do Legii lub Jóźwiak Outtare. Przykładów z ostatnich lat można mnożyć. Nawet ten wychwalany Micański przyszedł do Amici z jakiegoś śmiesznego klubu.

Z zawodnikami jest jak z samochodami. Będziecie oglądać 10 aut i to będą wraki, ale 11 to może być prawdziwa perełka, której nik inny nie zauważył.


Co do zdjęć.

Panowie koleś jest zawodowym piłkarzem. Gra tam gdzie mu zapłacą. W Kameruńskiej piłce pewnie nie ma wielu pieniędzy. Kluby płacą z 50 dolarów miesięcznie. Więc facet łapie się byle gdzie byle tylko dorobić. A za gre w reprezentacji , nawet w piłce plażowej dostaje pewne pieniądze.

A powinniście pomyśleć tak. Skoro tam grał to znaczy że jakieś umiejętności musi posiadać. Wisła nic na tym nie straci. Przyjechał tu za własne pieniądze, potrenuje 2 tygodnie , zagra sparing. Jak będzie dobry to go jeszcze będą oglądac. Będzie słaby to mu podziękują i będzie po sprawie.

Ja uważam że ważne jest to że ktoś przyjeżdza a klub próbuje. A być może znajdzie się ktoś dobry za darmo.
Ostatnio edytowane przez wwf : 25.06.2010 o godz. 00:47.
A z polską piłką rzeczywiście jest źle. Mecz Legii z Szachtarem Donieck to była katastrofa. Teraz oglądam Szachtara w Lidze Mistrzów i to też jest katastrofa. To daje odpowiedź, jak daleko wam do poziomu Interu Mediolan czy Bayernu. Ta odległość bardzo mnie martwi -- Leo Beenhakker
Odpowiedz cytując