Grzadq napisał(a):

|
Jestem za, tylko testujmy z głową. Widziałem kilka meczów jak chłopaki na wsi grają w jakiś miejscowych klubach i jeżeli mamy testować to naprawdę testujmy takich.
|
Tyle, że takich żaden menedżer nie przysyła na testy. Wystarczy mieć mgliste pojęcie o działaniu agencji menedżerskich czy też indywidualnych menedżerów żeby wiedzieć, że jedyne koszty jakie ponosi klub to zakwaterowanie (może ze 300zł/doba). Ci zawodnicy nie są testowani jako potencjalne wzmocniena po ubytkach tylko niejaoko przy okazji. Dzwoni menedżer, oferuje typa i jeżeli klub ma ochotę to informuje gdzie przyjechać. A nuż będzie to ktoś ciekawy. Każdego dnia po Europie jeżdżą takich setki, dziś chłop jest w Wiśle, jutro w Zagłębiu a pojutrze w Sandecji. I tak sobie jeździ póki komuś się spodoba. Nie widzę w tym nic złego. Z resztą Kasperczak jasno wyłożył o co chodzi.
Więc może jeden z drugim dacie sobie na wstrzymanie z szyderą. A jak jesteście takie kozaki to Szwagropol odjeżdża do Zakopanego co godzine. Jedźcie, zaoferujcie sie. Być moze Kasperczak pozwoli wam udowodnić swoją wartość gdzieś indziej niż w necie...