|
Ten Pinto spokojnie może być ambasadorem, grającą reklamą tej firmy mięsnej, której logo widnieje na banerach podczas meczów Wisły. Można zadać pytanie - czy tak wielką sztuką jest sprowadzenie na testy kilku sensownych, młodych zawodników, którzy mają zadatki na profesjonalnych piłkarzy.
Jeśli chodzi o krytykę transferów dokonanych w trakcie pierwszej przygody Kasperczaka z Wisła, to chciałbym zauważyć, że te Oudje, Belotte itp. kosztowały Wisłę masymalnie tyle, ile jeden Łobodziński zarabia w ciągu roku. Zresztą obecne wynagrodzenie samego Łobo czy Garguły wynosi tyle, ile łącznie zarabiali wówczas Żurawski, Kosowski, Uche, Szymkowiak. Kasperczaka można skrytykować za chęć oddania Cantoro do Tłoków Gorzyce, a także pomysły pozbycia się Frankowskiego. Nie wiem dlaczego utarło się, że Heniu robił złe transfery. Jakoś nikt nie pamięta Majdana, Kłosa, Zieńczuka, Gorawskiego, czy nawet Nikolę. Zdecydowanie gorzej wypadają transfery dokonane przez duet Bednarz - Skorża. Na szczeście trafiła się perełka w postaci Marcelo, której ewentualny transfer może finansowo zrekompensować szereg pomyłek.
|