Ludzie k..wa nie popadajmy w paranoje, do zakontraktowania zawodnika nie potrzeba super szpiegow i tajnej bazy na Alasce.
A sprytny menago i tak pusci plotke zeby tylko podbic stawke i zadne milczenie naszych informatorow tego nie zmieni.
Po prostu jest wola podpisania kontraktu przez obie strony i dla tego jest cicho, negocjowane sa warunki kontraktu pewnie zadowalajace obie strony i jest cicho inaczej od tygodnia gazety trabily by ze Lech, Legia sa zainteresowane pozyskaniem zawodnika zeby podbic stawke.
Bramkarza udalo sie zakontraktowac a wszyscy wiedzieli ze z nim rozmawiamy, ale ze chlop chcial u nas grac to sie dogadal szybko i nie szukal pretekstu do przeciagnieca kontraktu.
Jest wola obu stron to idzie gladko i tyle.
Poziom dziennikarstwa jest tak zenujacy ze napisza wszystko co im na mysl przyjdzie a noz widelec trafi sie new a jak nie to kto otym bedzie pamietal licza sie tylko wejscia na strone i kasa za reklame.
Po prostu prezes sie wk..il ze z dziecmi pracuje ktore wszytko paplaja nawet o tym ze komus kawa nie smakowala i dla tego nie podpisal kontraktu i pewnie powiedzial ze jeszcze cos wycieknie na forum to wypierdo.i w kosmos wiec dla tego jest cisza.
el Nuero napisał(a):
|
Myślę że wszyscy zdajemy sobie sprawę, że Wisły nie stać na graczy o zdolnościach porównywalnych choćby w połowie do tego co potrafi Lampard, Villa czy inny de Rossi. Dlatego możliwe, że przyjdą do nas gracze typu: na zachód za słabi, na Polskę - w sam raz na lokalna gwiazdę. Zawodnicy "po przejściach" (kłopotliwy charakter, dawne kontuzje, problemy pozaboiskowe) - gdyby tych problemów nie mieli, graliby w Premiership czy choćby Bundeslidze. Jak się nie ma co się lubi... to się ma takich piłkarzy, którzy zechcą u nas grać. GRAĆ a nie stać na boisku.
|
Amen.