Arturo Qr2nów,
A to wszystko dlatego, że Kaczyński powiedział, że nie będzie teraz mówił postkomuna lecz lewica. I przyznał to, o czym od dawna wszyscy na tym forum wiemy - że Kaczyński i PiS są w jakimś stopniu lewicowi.
I to jeszcze w momencie walki o poparcie elektoratu SLD przed drugą turą.
Więcej dystansu i zrozumienia kontekstu wypowiedzi.
Dziwię się, że takie dwie neutralne wypowiedzi mogły wywołać aż taką reakcję.
Są one oczywiste, chyba że ktoś miał oczekiwania wobec Kaczyńskiego, że podda drugą turę i nie będzie walczył o elektorat Napieralskiego.
A przy tym są najmniejszą ceną jaką jakikolwiek polityk może zapłacić za poparcie tego elektoratu - PO będzie musiało płacić konkretnymi ustawami (już teraz wychodzi kwestia in vitro).
ps. dodam jeszcze, że dosyć ciekawy komentarz (choć oczywiście zbyt euforyczny i kategoryczny w swej treści) można znaleźć tutaj:
http://puszczyk.salon24.pl/198535,ja...grali-wszystko
Wydaje mi się trafne spostrzeżenie autora, iż Kaczyński jako jedyny właśnie tym sformułowaniem o którym piszę (lewica zamiast postkomuna) natychmiast zareagował na to, co się stało w SLD.