Ofsajd napisał(a):

|
jakiś konkret? w napisaniu że ktoś jest słabizna straaaaaaaszna... nie ma żadnych agrumentów.
|
Argument jest taki, że moim zdaniem chłopaki nie bardzo umieją rapować. Pomijam już wrażenie, że usilnie próbują naśladować starą Paktofonikę jeśli chodzi o sposób artykulacji i ton głosu. Dla mnie słabizna straaaszna i tyle, ja chcę, żeby muzyka bujała moją głową, albo żebym usłyszał coś ciekawego (a najlepiej jedno i drugie vide Mes chociażby). W tym konkretnym przypadku się jakoś zbytnio nie zakołysałem, a teksty o jaraniu blantów przestały mnie kręcić jak byłem w gimnazjum.