|
Ja tylko chciałem przypomnieć, że na chwilę obecną kadra I drużyny liczy oficjalnie całe 19 osób. Wliczając w to Pawełka (kontuzja i pół roku do końca kontraktu), Kurto (obiecujący młodzian bez doświadczenia), Burligę (kontuzja) i Singlara oraz Gargułę (powrót po ciężkiej kontuzji).
W samej lini defensywnej mamy 5 zawodników, w tym po 1 bocznym obrońcy na prawą i lewą flankę. Na stoperze wiekowy Cleber, który z pewnością nie pociągnie sam gry przez cały sezon.
W pomocy z pozoru lepiej, ale tak naprawdę jesteśmy skazani na żelazną 4kę: Sobolewski, Diaz, Kirm i Łobodziński. Przynajmniej na początku, dopóki Garguła nie wróci do optymalnej dyspozycji (oby się udało!). Jirsak to zawodnik mogący dać dobrą zmianę na 20-30 minut w meczu, ale raczej nic ponadto. Podobnie Mączyński.
Natomiast w ataku "straszymy" aż trójką napastników: Pawłem Brożkiem, Małeckim i Boguskim. Strach pomyśleć, jak któryś złapie kontuzję lub kartki.
Reasumując: obecnie Kasperczak ma do dyspozycji zbyt szczupłą kadrę nawet na samą polską ligę, nie mówiąc o rywalizacji w europejskich pucharach. Przecież na pewno będą kontuzje, będzie pauzowanie za kartki, wyjazdy na zgrupowania kadry (Diaz, Kirm, Małecki)...
Dlatego każdy dzień, który mija bez doniesień o wzmocnieniach musi budzić niepokój. Mamy poważne luki kadrowe niemal w każdej formacji. Na wczoraj potrzebujemy: solidnego stopera, bocznego obrońcy (umiejącego grać na prawej i lewej stronie), skrzydłowego i wysokiego napastnika.
Należałoby też pomyśleć nad odnowieniem kontraktu z Juszczykiem - chyba że stawiamy na Kurto, jako drugiego bramkarza.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|