Wyświetl pojedynczy post
Sędzia
Senior Member
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8357
Stary 22.06.2010, 16:59
emj10 napisał(a):Wyświetl post
A co jest takiego złego w pryzwatyzacji szpitali?
Powstaje ten problem, że prywatna służba zdrowia oparta na zasadzie rachunku ekonomicznego prowadzi w prosty sposób do likwidacji tej jej części, która jest niedochodowa.

I można by się zastanawiać nad racjonalnością takiego rozwiązania, gdyby nie to, że służba zdrowia będzie prywatna, ale "bezpłatna", tzn. że płacić będzie nadal NFZ ze środków publicznych.

I tu powstaje problem, ponieważ NFZ nie płaci odpowiednio dużo pieniążków, by usługi medyczne polegające na ratowaniu życia były opłacalne, co w konsekwencji doprowadzi do likwidacji oddziałów ratujących życie (no bo skoro są prywatne, to właściciel nie będzie do nich dokładać). To o tym mówił Zbigniew Religa - że oddziały ratujące życie są niedochodowe.


Moim zdaniem zresztą problem służby zdrowia nie leży w tym, czyją są własnością szpitale (choć tutaj może być argument, że prywatny będzie lepiej zarządzany - ale i kontrargument, że gdy nie będzie przynosił zysku to zostanie zlikwidowany).

Zasadniczym problemem nie jest to, czy służba zdrowia jest państwowa, czy prywatna, lecz to, czy jest "darmowa" czy płatna.

W szczególności uważam, że odpłatne powinny być te usługi, których celem nie jest ratowanie życia ludzkiego znajdującego się w bezpośrednim zagrożeniu (np. wizyta u okulisty, u dentysty, u lekarza rodzinnego np. w sprawie przeziębienia). Należy oczywiście wyłączyć pewne grupy (emerytów, dzieci, kobiety w ciąży) i ustalić pewne niskie odpłatności.

Wszyscy widzą, że nie stać nas na bezpłatną służbę zdrowia, tylko nie wiedzieć czemu problemem nie jest to, że pozwala się umierać ludziom nie refundując drogich kuracji, natomiast zapewnia się bezpłatną usługę tam, gdzie życie nie jest zagrożone i w rzeczywistości każdy mógłby przynajmniej część tych kosztów bezpośrednio ponosić.
Miała być demokracja, a tu każdy ma własne zdanie - Lech Wałęsa