shaggy napisał(a):

|
St@chu wiec skoro PiS nic nie zrobil przez swoje 2 lata rzadow to co zrobila PO w ponad 2 lata urzedowania ze robi tak kolosalna roznice i sprawia ze ma pelne uwielbienie z Twojej strony
|
Co zrobił... Po pierwsze prywatyzacja. Za PiS mieliśmy skandaliczne zaniechanie tego sposobu finansowania deficytu. I tu nie chodzi tylko to, że jak nie sprzedamy teraz to sprzedamy za rok... Każdy rok pod państwowymi rządami dla większości firm kończy się ciągnięciem nieracjonalnego zarządzania... Ponadto nie uzyskując dochodów z prywatyzacji mamy większy deficyt, większy dług... Musimy bardziej się zapożyczyć i koszt obsługi naszego długu rośnie... NIEPOTRZEBNIE. A to nie są jakieś drobne kwoty... Do tego dochodzi jeszcze świetne rozwiązanie akcjonariatu obywatelskiego, który każdemu przeciętenmu Kowalskiemu pozwala nieźle na tej prywatyzacji zarobić
PiS w tym czasie woli włazić wiadomo gdzie Solidarności, która to domaga się 20 letniej gwarancji zatrudnienia w KGHM i podwyżek, podczas gdy pensje w tej spółce i tak już sa oderwane od rynkowej rzeczywistości...
Po drugie ustawa, która robi różnicę. Co mam na myśli? Mam na myśli pomostówki. PiS trzymał się od tego z daleka jak od gówna. Przypuszczam, że podobnie JK zrobi teraz. A to jest rzecz, która najmocniej ciągnie nas w kierunku 60% długu publicznego w PKB. Jeśli nic z tym nie zrobimy to przegramy z demografią. PO miała odwagę rozpocząć ten proces i wierze, że będzie miała odwagę go koontynuować. To zapowiada i to powoli realizuje. Natomiast PiS miał odwagę to blokować i myślę, że dalej będzie to blokował...
Cytat:
"Szybkie, nieprzygotowane wejście do strefy euro" - "piszesz jakby do euro przyjmowali za piękne oczy... "
Nie rob z siebie experta w kazdej dziedzinie a ze swojego kontrrozmowcy dyletanta - doskonale wiem na jakich zasadach wchodzi sie do strefy euro, ale rozumiem ze ustawianie siebie jako tego ktory probuje wmowic swojemu rozmowcy ze sie na czyms nie zna sprawia Ci przyjemnosc.
|
Nie sprawia mi to przyjemności. Jeśli poczułeś się urażony to przepraszam, ale w taki własnie sposób to napisałeś, jakby wejście do Eurostrefy miało być na zasadzie zgłoszenia chęci i już nas przyjmują.
Cytat:
Ponawiam swoje pytanie:
Zapytam wiec przewrotnie na jakiej podstawie rzad Tuska przypisuje sobie i swoim dzialaniom to ze Polska jest wspomniana zielona wyspa w Europie. Czy to tez jest wynik specyficznej sytuacji gospodarczej w regionie
|
Co zrobił rząd? Zachował wiarygodność naszego kraju w oczach inwestorów. W dużej mierze polegało to na szczęściu w moim odczuciu. Miało miejsce kilka faktów, które mocno nam pomogły w osiągnięciu zielonej wyspy. Ale zasługą rządu jest to, że udało się przekonać Polaków, że ten kryzys nie jest dla nas taki straszny, jak nas PiS straszył. Działania PiS były nakierowane ewidetnie na wystraszenie obywateli tylko i wyłącznie dla własnego poklasku politycznego. Gdyby Polacy się w istocie wystraszyli, spadłaby konsumpcja, spadłby popyt wewnętrzny i byłoby naprawdę kiepsko, jeśli chodzi o naszą gospodarkę, ale PiS z całą pewnością by triumfował. Przykre, ale prawdziwe. (nie wątpie, że każda inna opozycja na ich miejscu działałaby podobnie, ale to jest politykowanie i to jest skandal, że nawet w takim momencie nie sposób w partiach dostrzec służby publicznej, która przeważa nad polityką, słupkami, etc.)
Co zrobił rząd? Nie ugiął się pod naciskami PiS i prezydenta. Gdybyśmy wtedy zastosowali ich wizję, skonczylibyśmy bardzo źle... Piszę to po raz kolejny już i pytam...
GDZIE BYŚMY BYLI TERAZ GOSPODARCZO GDYBYŚMY ZGODNIE Z ŻĄDANIAMI PIS PODNIEŚLI DEFICYT I NIE WPROWADZALI OSZCZĘDNOŚCI RESORTOWYCH?
PO utrzymało jakie takie zaufanie do naszego kraju w oczach inwestorów. To nie udało się w krajach bałtyckich, to nie udało się na Węgrzech i tam kryzys był bardzo bolesny. U nas udało się to jakoś przejść bokiem dzięki zaciskaniu pasa, trzymaniu budżetu w ryzach i nie ukrywajmy także szczęściu. Nie ma na świecie nikogo kto działałby w pełni świadomie w czasie tego okresu, który dla wszystkich ekonomistów był wielką zagadką, a ktory moim zdaniem przynajmniej w Europie jeszcze się nie skończył...
Czemu więc popieram PO? Bo widzę w ich działaniach szansę na całościowe uzdrowienie finansów publicznych nie idące po raz kolejny w stronę solidarnego państwa... Jeśli będziemy bogatsi jako kraj to i biedniejsi to odczują. Uważam że szczególnie teraz jest to szalenie istotne, bowiem cała Europa wzięła się za swoje finanse publiczne, jesli my zostaniemy z boku i nie pójdziemy błyskawicznie w tym kierunku inwestorzy odejdą od nas, bowiem będziemy dużo mniej atrakcyjni z punktu widzenia inwestycyjnego... A nasze finanse prędzej czy później i tak się załamią...