|
Hiroji - może to jest pewne "rozdarcie" duszy kibica, które klubowi wyjdzie na dobre. Bo:
- z jednej strony bardzo ciekawą jest rzeczą móc dyskutować o nowych celach transferowych, sprowadzaniu kolejnych zawodników, cieszeniu się "już z góry", że nasz wzmocniony klub dobrze zaprezentuje się w lidze i w pucharach;
- a z drugiej strony aż krew zalewa, kiedy taki czy inny trasnfer upada z powodu "przecieku", albo klub sprzedający "podbija" nagle cenę dwukrotnie, gdyż zgłosili się inni chętni.
Zostają nam domysły. Czy na stopera Wisełka sprowadzi np. Sadloka czy jakiegoś gracza z Brazylii/ Argentyny/ Chile/ Hondurasu (niepotrzebne skreślić)? Czy do ataku dojdzie Makinwa, Hiszpan z rezerw Barcelony, a może ktoś jeszcze? Na ile powiodą się naszemu klubowi ewentualne łowy na Bałkanach? Ta cisza informacyjna może nas martwić, a dziennikarzy szukających sensacji za darmo wręcz doprowadzać do szewskiej pasji.
Tyle że, jak mówi pewne rosyjskie przysłowie: Tisze jed'iesz, dal'sze budziesz' . Oby w przypadku naszej Wisełki działania "po cichu" okazały się o wiele skuteczniejsze od ewentualnych hałaśliwych obietnic. Czego nam wszystkim wypada życzyć...
|