|
Prawda jest taka że całą karuzele mocno podkręciło ITI, które teoretycznie nie potrzebowało pośpiechu bo do sezonu mają prawie całe 2 miesiące w przeciwieństwie do nas, bo my teoretycznie zaczynamy za niecałe 4 tygodnie a skład trzeba jakoś ułożyć i zgrać więc czas nas goni. Osobiście wydaje mi się że przed pierwszym meczem musimy kupić co najmniej napastnika. Ale żeby starać się pograć coś dalej trzeba co najmniej 2-3 mocne transfery który zwiększą moc i głębię zespołu. Co do sprawy pucharów to wierzę że i bez wzmocnień powinniśmy dać radę pojechać Litwinów ale nie daj boże Pawła znowu coś chwyci i jesteś głęboko w D...
Dodatkową dochodzą dwa inne aspekty stadion dodatkowa motywacja do włodarzy trzeba błysnąć jakimiś transferami żeby przyciągnąć widzów i pokazać że Wisła nadal chce świecić i nie rezygnuje z dominacji w Polsce. Inna sprawa że jak już się zdążyliśmy przyzwyczaić ostatnimi czasy dobre ruchy transferowe u nas nie istnieją, więc musimy zarówno liczyć na odwrócenie losu jak i na to że Boss znowu się na coś nie zirytuje i nie "pieprznie" w stół zamykając wszelkie rozmowy...
Nam kibicom pozostaje tylko czekać wierzyć i kupić "przepyszne karneciki" wspierając naszą Wisełkę na dobre i na złe.
|