|
@ Svartis
1 \. Mylisz sie. Nie odnosnie wszystkich, ale wobec wiekszosci - mylisz sie.
2 \.Tak jak w kazdym domu Rodzice oczywiscie mieli duzy wplyw na moj swiatopoglad, ale jeszcze wiekszy mial okres spedzony za granica, kiedy zrozumialem, ze tam nie ma raju. Tam jest po prostu normalnie, to
u nas jest dno. A co do Twojej teorii o odbieraniu komukolwiek pracy i miejsca na studiach?Pokaz mi prosze w ktorym miejscu tak napisalem.Uczelni mamy tyle ze studiowac mogloby w samym tylko Krakowie milion ludzi. Biora kazdego, kto tylko ma na czesne.Co do pracy to wiekszosc firm i tak juz nie patrzy w papiery, tylko na to co czlowiek naprawde potrafi, bo przez prywatne szkolnictwo mgr tak stracil na wartoci, ze nie jest juz zadna wykladnia przydatnosci pracownika. Tlukac tym ludziom do glowy, ze musza skonczyc studia - wtedy beda zarabiali lepiej, robi sie im krzywde, bo prawdopodobnie lepiej by zarobili uczac sie dobrze jakiegos fachu, niz zostajac kolejnym specem od marketingu czy kims takim. Tak wiec, konczac: nie jestem na nikogo zly, mi jest tych ludzi po prostu zal.Zly jestem na ludzi, ktorzy do takiego stanu doprowadzili. Acha, studia skonczylem dzienne, ale i tak byly spacerkiem w porownaniu do tego co mialem w liceum
|