No to Lech będzie miał gorąco...

Chociaż pocieszyć ich może fakt, że raz już z "azerską Barceloną" z Lenkoran sobie radę dali, no i Inter Baku w tamtym sezonie sobie specjalnie nie poradził - w I rundzie el. LE przegrali dwukrotnie ze słabym Spartakiem Trnawą 2:1 i 3:1. Ale oni zawsze są nieobliczalni, mają też kilku ciekawych zawodników np. Rubinsa, tego Łotysza z czasów kiedy dzięki nam zagrali na Euro, czy jego kolegę z kadry Karlsonsa, oprócz nich to kilku reprezentantów azerskiej kadry, plus zaciąg (mimo wszystko) szrotu z Ameryki Południowej. No i nie sądzę, że sobie Poznaniacy pozwolą na lekceważenie takiego rywala, mimo wszystko zapowiadają się na groźniejszych od Estończyków z poprzedniego roku.