Markus napisał(a):

|
To prawda. Transfery mają głębokie uzasadnienie nie tylko stricte sportowe, ale też marketingowe. Bez znaczącego wzmocnienia zespołu, nie będzie można liczyć na naprawdę dużą, regularną frekwencje na stadionie. A także, na inny wynik niż w ostatnich latach w Europie. O lidze, gdzie konkurencja znacząco wzrośnie w siłe, już nie piszę.
|
Może trochę czepiam się słów, ale nie chcę by ukuł się kolejny mit rywala nie do pokonania, tak jak było to przed pierwszym meczem z Beitarem. Konkurencja w lidze póki co nie wzrosła znacząco w siłę. Póki co Lech nie ma nawet jednego napastnika, będą musieli grać jakimiś Chrapkami i Mikołajczakami, którzy furory nawet w pierwszej lidze nie robili. Jeżeli straciliby Peszkę to w ogóle będą mieli grubo, bo drużynę trzeba będzie układać od nowa. Nawet sprowadzenie dobrycvh piłkarzy nie zagwarantuje zgrania i chemii na boisku. Warto zauważyć, że póki co nie załatali jeszcze dziur po Rengifo i Murawskim( Krivets nie daje im tyle, co Polak). Do tego Zieliński to zwykły ligowy trener. O władanie pięcioma językami i stosowanie "głowologii" bym go nie podejrzewał.
Legia na wiosnę nie istniała, była w fatalnej formie i o ile u nas można mieć nadzieję, że Brożki czy Boguski będą grali lepiej, o tyle w Legii było wiadomo, że parapiłkarze w stylu Grzelaka zwyczajnie grają swoje, oni tam potrzebowali czystki. Z tymże czystka nie musi odrazu wypalić, dokonali drogich transferów, ale poza Manu i Antolovicem nazwiska mi jakos nie imponują. Nie twierdzę, że się na pewno nie sprawdzą, ale dawanie Legii mistrzostwa z przewagą 10 punktów( co czynią już niektórzy forumowicze) uważam za wybitnie nie na miejscu. Do tego osoba trenera, który ponoć napalił się na 4-3-3- hę? To czemu ten ekspert taktyczny nie zrobił 4-3-3 w Wiśle, gdzie nie miał właściwie ani jednego skrzydłowego, ale za to dużo środkowych pomocników? No i Skorża i obcokrajowcy. Pamiętam jak na początku przygody z Wisłą wielokrotnie podkreślał, że chce przede wszystkim pracować z Polakami i stawiać na Polaków, co owocowało nie dawaniem szans obcokrajowcom- np. Jirsak, Dudu. Zbieranina stranieri sama się w drużynę nie poskłada, a czy Legia ma trenera, który podoła temu zadaniu- szczerze wątpię.
A jeżeli ktoś myśli, że Polonia zagrozi nam w walce o tytuł to przypomnę, że mówimy o drużynie wariata, który może ją po pięciu kolejkach wycofać z rozgrywek. Tam nie znasz dnia ani godziny, a to nie sprzyja walce o najwyższe cele. Nawet nie wiadomo kto ich będzie trenował. A piłkarzy to mają co najwyżej na to żeby zająć miejsce Bełchatowa, nawet jednego przyzwoitego napadziora nie mają.
U nas problemem jest ławka rezerwowych, mobilizacja drużyny, bo na papierze skład: Jovanic- Singlar, Marcelo, Cleber, Brożek- Kirm, Sobol, Garguła, Mały- Boguski, Brożek wciąż w realiach ligowych powinien wymiatać, tylko w obronie przydałoby się jakieś wzmocnienie( oczywiście fajnie byłoby wzmocnić kilka pozycji, ale wyraźny niedostatek w tym składzie może być tylko w obronie).
Co do Diaza i Francuzów- niech dorzucą jeszcze ćwierć miliona i jest ich. Chłopak ma jeszcze jakiś potencjał, ale u nas w drużynie zatrzymał się w rozwoju. Na dobrą sprawę miejsca w pierwszym składzie nie będzie miał jak dojdzie Garguła, do tego te jego dziwne zachowania i kartki... Chłopak przydatny, ale za 1,25 mln euro można sprowadzić jakiegoś mniej chaotycznego przecinaka do defensywy.