Wyświetl pojedynczy post
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8208
Stary 21.06.2010, 04:56
Sędzia napisał(a):Wyświetl post
Gajowemu jeszcze pewnie nieco wzrośnie, ale tak około 0,5%.

Uważam ten wynik Kaczyńskiego za bardzo przyzwoity.
Jak wcześniej napisałem - nie ma nadziei. Skoro Komorowski może zdobyć ponad 40%, to każdy inny ogranicznik też. Nie pamiętam liczącego się kandydata, który byłby tak merytorycznie słaby... A jednak Bronek dowiózł się na swoich bredniach o antykaczyźmie.

Tu nie chodzi o to, czy Kaczyński wygra, bo ma na to spore szanse. Skoro jednak gajowy zgarnia ponad 40%, przy całej swojej mizerii intelektualnej, przy masie merytorycznych wpadek, przy pozbawionej szacunku dla rywali kampanii opartej na Palikocie, Bartoszewskim i Kutzu - to umówmy się: każdy może. Walnąć plakietkę PO na czoło i jazda.

Tak poza tym - TVN z tymi swoimi wynikami dało do pieca. Narobili szumu, a przecież każde dziecko wie ile są warte sondaże telefoniczne. OBOP nie skrewił, wzięli dobrą poprawkę.

Jeden spec od wizerunku napisał, że 35% zagłosuje nawet na kalosz Komorowskiego, byle był z listy PO. A ja się głupi wtedy oburzałem...

Mikke czwartą siłą RP. Dwa procent przekroczył. Jak to się teraz mówi - szacun Co prawda wspominał coś o piętnastu procentach i drugiej turze, ale biorąc poprawkę na rzeczywistość, to był to dla niego niesamowity sukces. Osobiście uważam, że brak ekspozycji medialnej bardzo mu pomógł - miał o wiele mniej okazji, żeby coś głupiego palnąć.

Wynik Napieralskiego mnie nie dziwi, spodziewałem się piętnastu procent. Śmialiście się z jego wieśniackich klipów i rozdawania jabłek, ale on dobrze wiedział gdzie uderzać. Kwach wygrał swoją pierwszą kampanię koncertami Disco-Polo, on postawił na jego współczesne odpowiedniki - polski rap i (zdaje się) pop. To on zebrał tych, którzy zbytnio brzydzili się Komorowskim (niektórzy mają jednak jakieś hamulce ) i nienawidzili Kaczyńskiego, nie mając ponad to sprecyzowanych preferencji. O to toczyła się walka między nim, Pawlakiem i Olechowskim - zmarginalizował pozostałą dwójkę.

PSL prawdopodobnie niedługo zacznie na poważnie brykać, SLD musi odebrać na dobre tych obrzydzonych kampanią gajowego PO więc nie będzie żadnych umów - tyle moich przewidywań na przyszłość.

Wyników drugiej tury nie ośmielę się obstawiać, bo tu szczerze mówiąc ciemność widzę... Wydarzyć się może wszystko, ale pewnie wygra Komorowski. Nie ma takiego dna, którego jego wyborcy by nie przełknęli w imię rewolucji. Zresztą - wątpię, żeby dał do pieca bardziej niż do tej pory. Raz, że to zwyczajnie trudne, dwa - w PO nie pracują chyba idioci? Każą mu wykuć formułki na pamięć, nie dokładać nic od siebie i spokojnie powinien jakoś te dwa tygodnie przetrwać.
A nawet jeśli nie...
Ostatnio edytowane przez wolfy : 21.06.2010 o godz. 05:00.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!