Sędzia napisał(a):

A teraz poczytaj, jak USA walczyło z tym kryzysem i w jaki sposób łagodziło jego skutki
http://pl.wikipedia.org/wiki/New_Deal
ps. nie jestem zwolennikiem tych rozwiązań; uważam jednak, że w naszej polityce najbardziej szkodliwą rzeczą jest doktrynalność polityków; stąd moje poparcie dla JK, gdyż mimo nieco socjalnych poglądów potrafił sięgnąć po rozwiązania liberalne, gdy uznał to za korzystne dla kraju.
Mimo moich liberalnych poglądów na gospodarkę wydaje mi się, że lepszy jest polityk, który potrafi dostosowywać środki do aktualnej sytuacji, a nie pozostawać w obszarze, który wyznacza mu jego własna ideologia.
|
Jeśli chodzi o New Deal to wielu uważa, że gdyby nie wybuch II wojny światowej doszłoby to kompletnej kompromitacji tego programu.
Ja natomiast nie popieram JK, ponieważ moje spojrzenie na politykę gospodarczą jednoznacznie podpowiada mi, że zaprowadzi on nas w zupełnie niewłaściwą stronę.
Sytuacja w Europie jest wyjątkowa. Wszystkie kraje rozpoczęły uzdrawianie finansow publicznych. Jeśli wygra JK i zablokuje przez kolejny rok dążące do tego reformy rządu zostaniemy na zaścianku Europy. Nasz kraj utraci swoją wiarygodność i dużo chętniej będzie sie inwestowac w krajach o stabilnych finansach.
Podstawą dla inwestorów jest niwelowanie ryzyka, a to mogą zniwelowac właśnie w krajach o stabilnych finansach. Idąc za ogólnym europejskim trendem powinniśmy jak najszybciej spełniać kryteria konwergencji, bo to będzie podstawą do naszego dalszego rozwoju i uzyskania znów wysokiego wzrostu gospodarczego.
Nie da się tego osiągnąć przy systemie emerytalnym, które nie dość, że nie zapewnia godziwej emerytury, nie dość że dyskryminuje kobiety, to jeszcze generuje rok rocznie miliardy zł deficytu i zmusza rząd do dotacji celowych na ten cel.
Każda złotówka, która idzie na wypłatę emerytur nie zostaje zainwestowana w sposób optymalny i nie jest skierowana na wzrost naszego PKB. A ogranicza się jedynie do zwykłej redystrybucji dochodów, dlatego też uzasadnione jest stwierdzenie, że zachód głosuje jak głosuje bo chce standardów zachodniej Europy, a wschód głosuje tak jak widać, bo chce dalej żyć na koszt zachodu.