Snow napisał(a):

|
Przepraszam, cię bardzo. Zyta była ministrem finansów a nie gospodarki. Mój idiotyczny błąd. Faktem jest natomiast, że zatrudnienie takiej osoby na takie stanowisko w rządzie PiSu, pokazuje, że między PiS a PO różnicy w kwestii gospodarczej naprawdę nie ma żadnej.
|
Spojrzenie na politykę kraju w czasie kryzysu mówi co innego.
Spojrzenie na kwestię wcześniejszych emerytur podobnie i w ogóle emerytur jako takich. A warto zauważyć, że to one ciągną nasze finanse ku zagładzie.
Spojrzenie na prywatyzację także jest odmienne.
Obecnie spojrzenie Gilowskiej na linie kredytową z MFW także jest diametralnie inne od rządowego.
Spojrzenie na przyjęcie euro.
To są różnice fundamentalne i proszę nie wmawiaj mi, że gospodarczo nie ma między nimi różnicy.