flamengista napisał(a):

Żmijko,
Keita nie szedł za nim - wpada na truchtającego Kakę, podczas gdy piłka była 20 metrów dalej. Rozumiem, że przez "przypadek".
Kaka nie walnął go w twarz, tylko odepchnął ręką, Keita zachował się jak Rivaldo w meczu z Turcją. Został pchnięty w bark, a trzymał się za twarz.
|
No to chyba zupełnie inną sytuację widzieliśmy

Obaj szli, Keita doszedł za plecy Kaki, ten mu przywalił łokciem (nie odpchnał!), nie w bark a w klatkę piersiową ...
O aktorzeniu w kwestii walnięcia w twarz pisałam.
Pojawią się jakieś video to sobie obejrzymy
Zdania nie zmienię, Kaka wyleciał słusznie.