Jak widać gdybyśmy grali na MŚ to może przy odrobinie szczęścia wygralibyśmy z Nową Zelandią, przegrali z Paragwajem 2-0 i z Włochami 3-1....
Tyle nas dzieli od świata. W sumie dobrze że nas tam nie ma. A wiedząc że około (podobno) 40% populacji RPA jest nosicielami HIV, to przynajmniej (znając głupotę co poniektórych) paru gości uniknęło zarażenia

(Chodzi zarówno o piłkarzy jak i kibiców, dla wielu murzynka może być ekstra podnietą.... ale w RPA lepiej z tym uważać. Wiem to od kolegi którego rodzice lekarze tam pracowali)