wolfy napisał(a):

Jest jeszcze jedno - zmiana pokoleniowa. Anglia ma obok Australii najstarszą drużynę w mistrzostwach, we Francji też masa zgranych gwiazd itd. To naturalne, że faworyci się wykruszają, skoro brak im świeżej krwi.
Co jakiś czas przychodzą takie turnieje, które kończą epokę pewnych zawodników. Algierczycy te angielskie kloce zwyczajnie zabiegali, byli pełni ambicji, podjęli walkę. A przecież cała ich jedenastka gra w najlepszych ligach świata, nie w ekstraklasie. Fakt, że odpada im obciążenie Ligą Mistrzów i pucharami, ale tylko (aż?) tyle.
|
Jak najbardziej to też jest jedna z przyczyn