U Jovanicia widać autentyczny zachwyt Krakowem jako miejscem do życia i pod tym względem - pewnie półżartem - powiedział, że jak baba do niego dojedzie to mógłby tu grać do końca kariery

) Trzeba go zrozumieć, wbrew pozorom nasza piłka (przynajmniej te najlepsze kluby) nie mają aż tak złej opinii w Europie. Są wypłacalne, liga jest bardzo łatwa do promocji własnej osoby (łatwo się tu komuś dobremu wyróżnić na tle tych wszystkich przeciętniaków), jest też coraz lepiej opakowana (coraz lepsza frekwencja, niemała otoczka medialna, stadiony...), kasa przyzwoita, a mimo ostrej zimy Poznań, Warszawa, Kraków, Gdańsk, Wrocław czy inne tego typu miasta są fajnymi miejscami do życia, są to ładne i zadbane miejscowości, porównując np. z Serbią również są bezpieczne.
Do tego trafił do klubu, który w lidze do niedawna dominował, coś tam jednak w tej Europie pokazywał, miał w ostatnich 10-ciu latach przebłyski z jednym bardzo udanym występem w pucharach, wypromował kilku piłkarzy. Takie Twente byłoby prawdopodobnie dla niego zbyt dużym przeskokiem, mają niezłego bramkarza będącego drugim golkiperem holenderskiej reprezentacji, a szczególnie bramkarzowi powinno zależeć w tym wieku na grze.
Natomiast ten tekst Antolovicia o "najlepszym polskim klubie" pochodzi z legia.com, a więc jednej wielkiej PR-owni, zawsze jak czytam wypowiedzi, wywiady na tejże stronie to się zastanawiam ile z tego co tam napisano powiedział rzeczywiście gracz, a ile sobie swoją drogą dokoloryzowano...Tam wszystkie wypowiedzi piłkarzy są takie same, tylko się nazwiska zmieniaja, zrobili coś na wzór PR-u z F1. Kolega z Warszawy przytoczył tutaj cytat już stricte autorstwa Marijana, zdecydowanie bardziej szczery. Ale ogólnie muszę powiedzieć, że strasznie dobre wrażenie zrobili na mnie obaj najlepsi golkiperzy bałkańskich lig, którzy dołączyli w szeregi naszych ligowców - widać, że są to fajni, szczerzy, kontaktowi ludzie, którzy wiedzą czego chcą. Zobaczymy co pokażą w najbliższym sezonie na boisku.