Ja mam dość radykalne podejście do ekoludków.. Wziąłbym ich wszystkich do drzewa przywiązał, gdzieś za miastem. Tylko tak, żeby do końca dni swoich mogli być w jego bliskim otoczeniu. Sami często to robią więc nie powinni być przeciwni pomysłowi, a i druga (inwestycyjna) strona będzie zadowolona z tego rozwiązania
