|
To nie jest tak, że wyrosły z niczego konflikt kibicowski nie powinien być moim czy innych kibiców zmartwieniem lub biznesem, jak kto woli. Jestem wręcz załamany małostkowością tak wielu skaczących sobie do oczu kibiców i pierwsze co chcę wszystkim powiedzieć, to to, że tylko "szmata nie szanuje brata" a " uczeń nauczyciela ". Zawsze starałem się jednoczyć a nie dzielić kibiców i wymagałem od każdego z nich, szacunku do drugiego kibica po szalu. Wiślak dla Wiślaka to obowiązek szacunku wzajemnego. Nawet Wiślacki piknik dla Wiślackiego ultrasa powinien być ważniejszy w hierarchii kibicowskiej, od zaprzyjaźnionego ultrasa z Lechii czy Śląska i odwrotnie czyli Wiślacki ultras dla Wiślackiego piknika itd.. Ten kto twierdzi inaczej, jest kiep i rozumie interes Wisły opacznie, z punktu widzenia włsnego egoizmu.
A teraz przyznam szczerze, że gdy nie rozumiem o co chodzi i dlaczego, zawsze nasuwa mi się prosta odpowiedź - że jak nie wiesz o co chodzi, to zawsze chodzi o jakiś interes. I tu nawet nie chcę pomyśleć, że ktoś mógłby wyszukać sobie pretekst i ofiarę dla określonych korzyści. Wisła się przekształca na wyższy, europejski poziom, gdzie wszyscy jakby na nowo określić muszą swoje pozycje i niegodziwością by było granie na emocjach kibicowskich w określonych interesach, celem gry negocjacyjnej w tych interesach. Nie dopuszczam wręcz takiej myśli, aby kibice wywierali na klub presję w taki haniebny sposób a właśnie tak to wygląda dla osób z deka doświadczonych jak ja. Nawet ustawiony przez zwaśnionych kibiców konflikt tego rodzaju, byłby nie mniej haniebny.
Zniszczyć można wszystko, tak jak i zbudować. Ogromną estymą darzę tak SKWK , jak i TWSD. Pamiętam początki i jednych i drugich oraz momenty dziejowe dla nich. Pamietam, gdy ważyły się losy TWSD to wsparłem ich finansowo, podobnie jak uczyniło wielu innych kibiców. Pamiętam, jak SKWK miało swoje instytucjonalne czy organizacyjne problemy, gdy wsparłem ich na miarę swoich możliwosci. Zawsze, ale to zawsze namawiałem wszystkich Wiślaków do jedności w podstawach swoich działań, tak aby wyłącznie szczególy nas różniły i to konstruktywnie.
Nie tak dawno, udało się połączyć wszystkie siły Wislackie w sprawach decydujących o przyszłości klubu tj. stadionu i hali sportowej. Właśnie ta jedność kibicowska w podstawach i określonym celu, dzięki sile swej determinacji, spowodowała postawienie spraw Wiślackich na baczność u wszystkich, którzy je sobie zlekceważyli i szacunek oraz interes Wiśle został szybko przywrócony. Ten przykład dawał nadzieje na przyszłość. Niestety, partykularyzm interesów tę nadzieję zabił właśnie teraz. Już na drugi dzień po przywóceniu ładu w budowlanych sprawach Wiślackich, wszystkie strony tzw. " porozumienia 1906 " wycofały się z pójscia za ciosem do przodu. Byłem mocno wtedy zniesmaczony takim potraktowaniem szansy na lepsze jutro dla Wisły. Już wtedy odezwały się demony polskiego piekiełka czy tzw. św. wojenki, jak kto woli, niestety nie tej derbowej, lecz wewnętrznej. Każdy, podejrzewał każdego o wszystko co najgorsze i subiektywnie eliminował interesujące wątki spraw Wiślackich z uwagi na osoby nimi się zajmujące, aż "porozumienie" umarło śmiercią naturalną, choć jego fundamenty zakładały niepodważalność organizowania bytu Wiślackiego wyłącznie w ramach SKWK, bez możliwosci powstawania, jakichkolwiek innych organizacji kibicowskich, przy ścisłej współpracy z TWSD, gdyż mimo wielu zabiegów detronizacyjnych ze strony innych portali, to TWSD było i jest największą wizytówką Wiślaków w eterze.
Są dogmaty utrwalone i potwierdzone w naszej zbiorowości.
Jednym z nich jest SKWK w roli reprezentanta kibiców, wszystkich kibiców a nie określonych grup zorganizowanych. Zasługi SKWK są o wiele większe niż niewielkie uchybienia i grupce niewielu zapaleńców należy się szacunek ogromny, ale z uwagi na to właśnie, wymaga się od SKWK i obecnego prezesa wspólpracy i reprezentacji całego Towaszystwa Wiślackiego, tym bardziej współpracy z TWSD.
Drugim z nich jest TWSD, które osiągnęło w skali krajowej prymat lidera portali klubowych, dorównujący niektórym serwisom ogólnokrajowym wręcz. Zasługi TWSD są o wiele większe, niż niewielkie uchybienia. To nasza wizytówka medialna oraz powszechne źródło wiedzy o klubie i ogromny szacunek dla równie nielicznych twórców TWSD za promocje Wisły w kraju i na świecie i z uwagi na ten fakt właśnie, wymaga się od szefostwa TWSD współpracy i reprezentacji całego Towarzystwa Wiślackiego, tym bardziej współpracy z SKWK .
Tak po męsku powiem na koniec swoich uwag w temacie, że zabolało mnie stare Wiślackie serce, gdy zobaczyłem ten haniebny konflikt kibicowski. Tak jak napisałem, że można coś niszczyć i można budować. Nadal mamy wybór i liczę na lojalność klubową wszystkich braci po szalu w ramach współpracy a nie kreowania konfliktów a zwłaszcza z premedytacją i w określonych interesach partykularnych. Wisła i jej interes najpierw a potem cała reszta, konstruktywnych różnic w szczególach odbioru tej Wisły.
Koniec kuszenia losu Wiślackiego. Czas na pracę u podstaw na rzecz przepełnionego stadionu R22.
Z Wiślackim pozdrowieniem :
dla SKWK i TWSD oraz dla całej kibicowskiej Armii Białej Gwiazdy, tej ultrasowskiej zorganizowanej i tej internetowej, niezorganizowanej.
Ostatnio edytowane przez kot : 19.06.2010 o godz. 02:08.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|