rav napisał(a):

Wolfy,
Piszesz, że obsada trenera bramkarzy od dawna nikogo nie obchodziła. Piszesz, że Kazimierski był słabym trenerem o czym trąbiło się już od dawna, nie tylko w kontekście Wisły. Dokładnie tak było.
To wytłumacz sobie (mi nie musisz), jak to możliwe, że Kazimierski (legionista) był uznawany za słabego trenera, a mimo to nikt nie protestował przeciwko niemu na stadionie? Nikt tu nie zakwestionował, że Łaciak miał lepsze treningi niż Kazimierski, a jednak to przeciwko Łaciakowi rozpętano nagonkę.
|
Co to w ogóle za argument, że Legionista? Był słaby, ale niczym kibicom ( tak, to są kibice ) nie podpadł. W odróżnieniu od Łaciaka, który jest "młody" i według Ciebie "zdolny", ale tyle jego zalet. Merytorycznie gość się zwyczajnie nie broni.
SKWK ma prawo mieć do niego anse nie patrząc na jego umiejętności trenerskie - bo tu, bądźmy szczerzy, trudno wyrokować, ale dotąd gość szału nie robił.
SKWK nie ma bezpośredniego wpływu na decyzje personalne w klubie.
rav napisał(a):

Bo był słabym trenerem? Przecież Kazimierski był jeszcze słabszy. Wracam do meritum - Łaciak musiał odejść, bo był konflikt z kibicami. Kwestię jego kompetencji przywoływano, aby mieć jakiś lepszy argument dla władz Wisły do zwolnienia oraz żeby przekonać wielu z Was do swoich racji. Ty cały czas podajesz inną kolejność: najpierw słaby trener, potem konflikt z kibicami. Ja wiem, jestem o tym w stu procentach przekonany, że główny powód dymisji to konflikt.
Argumenty za moją tezą wymieniłem wcześniej: Kurdziel nie wygląda na gościa lepszego niż Łaciak oraz to, że Łaciaka zwolniono zanim znaleziono następcę.
|
Ja nie wiem, ale mniejsza o to. Łaciak naprawdę niczym jako trener się nie broni. Widzisz różnice między nim, a Kasperczakiem? SKWK może sobie do woli go krytykować, ale dla odmiany on jest fachowcem, co do którego umiejętności wątpliwości nikt nie ma.
rav napisał(a):

Tak samo złośliwą insynuacją jest, że mój tekst zawierający fakty o zwolnieniu Łaciaka jest "krucjatą z SKWK". Zresztą po napisaniu Twojej poprzedniej wypowiedzi otrzymałem dwa privy z pytaniem co Ci takiego zrobiłem, że ze mną tak jedziesz. Więc najwyraźniej to nie moja fobia spowodowała nieco ostrzejszą reakcję.
Mogę z Tobą dyskutować czy najpierw konflikt z kibicami a potem kompetencje czy na odwrót, natomiast stwierdzenia o krucjacie to cios poniżej pasa. Nigdy nie rozmawiałeś ze mną bezpośrednio o SKWK i nie masz pojęcia jakie mam zdanie na temat tej organizacji. Natomiast każdy, kto ze mną takie rozmowy prowadził potwierdzi, że to zdanie jest zupełnie inne niż powszechnie się uważa. Żeby sobie to zdanie odrobinę przybliżyć proponuję Ci następujący eksperyment:
http://www.google.pl/search?hl=pl&lr...=&oq=&gs_rfai=
To gdzie ta krucjata?
|
Tekst, który wywołał tę awanturę był wyjątkowo złośliwy. Z faktów było tam tylko odsunięcie Łaciaka oraz krytyka SKWK, reszta to Twoje informacje z klubu, Twoja ocena pracy Łaciaka i Twoja ocena SKWK.
Nie jesteś dzieckiem i raczej wiesz, że ważne jest nie tylko co napiszesz, ale i jak to zrobisz. "Krytyka" to nie to samo co "nagonka", a ten biedny skryba SKWK wcale nie wiązał Łaciaka z kompromitacją naszej reprezentacji. Wiesz to Ty i wiem to ja.
Z Twojego tekstu wynika, że Wisła straciła młodego, ambitnego trenera na skutek nagonki jakiś zaślepionych debili, którzy obarczają go winą zza wszystko jak leci, nawet za mecz z Hiszpanią.
Umówmy się - tekst nie był do końca fair i nie trzeba być geniuszem żeby się domyślić, jak zostanie przez Stowarzyszenie przyjęty. Można było to samo przekazać bez złośliwości, a efekt - podejrzewam - byłby o wiele lepszy.
Cytat:
Po zatrudnieniu Artura Łaciaka przy pierwszej drużynie (zastąpił Jacka Kazimierskiego, którego do sztabu reprezentacji Polski dołączył selekcjoner Franciszek Smuda) jego osoba spotkała się z nagonką kilku kibiców związanych ze Stowarzyszeniem Kibiców Wisły Kraków. Na meczach Wisły pojawiały się niewybredne transparenty domagające się odejścia trenera, natrafić można było na artykuły głoszące o "zdradzie" Łaciaka wobec "ruchu kibicowskiego na Wiśle". Niedawno uznano go nawet za... współwinnego porażki 0:6 reprezentacji Polski z Hiszpanią.
Wszystko wskazuje na to, że protestujący dopięli celu - zapewne prezes Bogdan Basałaj na początku swej kadencji postanowił wykonać gest w kierunku SKWK, z którym przyjdzie mu jeszcze nieraz współpracować. A szkoda, bo 36-letni Artur Łaciak potwierdził swą pracą, że jest ambitnym, poszukującym nowinek szkoleniowych trenerem, który w przeciwieństwie do poprzednika nie bagatelizował znaczenia nastawienia psychicznego zawodnika do meczu. Prawdopodobnie pozostanie mu praca z młodszymi bramkarzami Wisły: Łukaszam Jarosińskim i Filipem Kurto.
|
Dlatego właśnie z Tobą "pojechałem", jeżeli już koniecznie chcesz to tak odbierać. Bo w mojej ocenie wywołałeś awanturę, której można było uniknąć. To raz.
Dwa - Twoja namowa, żeby na spotkanie nie iść, żeby nie rozmawiać, bo te szuje z SKWK to potem wykorzystają przeciw wam. Zdajesz sobie sprawę, do czego takie nawoływania z obu stron doprowadzą? Nie twierdzę, że nie miałeś przykrych doświadczeń z niektórymi członkami SKWK. Nie twierdzę, że nie zostałeś skrzywdzony, bo choćby cały ten tekst o "złym kapitaliście ravie" to czysty debilizm.
Jest jedno ale - jeżeli masz zamiar w ten sposób reagować, jeżeli chcesz sobie tu skrzykiwać "żołnierzy" - wybacz, będę "jechał" z Tobą nadal.
Zrobisz jak uważasz, ale IMHO powinieneś sam pojawić się na spotkaniu i przedstawić swoją wersję. Od tego momentu ta sprawa albo się uspokoi, albo z każdą chwilą będziecie się nakręcać coraz bardziej. Nawołując do bojkotu SKWK kierujesz się w tę właśnie stronę.
Dobrze Ci radzę - pomyśl nad czymś bardziej konstruktywnym. A te parę osób, które współczują Ci na privie z powodu moich "ataków" niech lepiej pójdą tam z Tobą, zamiast jątrzyć. Wierz mi - kiedy się już okopiecie, ja nie będę stał ani z Tobą, ani z SKWK.
Najlepsze co możecie zrobić, to wypracować jakieś zasady koegzystencji. Wiem, że to nie łatwe, bo do takich gości jak PvD można mówić jak do ściany, ale raczej konieczne.
Tyle ode mnie.