Wyświetl pojedynczy post
spartan
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: WISŁA KRAKÓW SALVATOR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#139
Stary 18.06.2010, 23:08
W momencie, gdy Wisła jest w wydaje się kluczowym miejscu dla swojej dalszej egzystencji, gdy załatwiane są sprawy stadionu, hali, struktury klubu, budżetu, gdy potrzebuje wsparcia i dobrego PR, wojna pomiędzy dwoma opiniotwórczymi w środowisku kibiców ośrodkami osiąga chyba punkt kulminacyjny. Można się tu silić na ironię i pisać "brawo" albo pomstować i szukać winnych. Możemy patrzeć z zazdrością na Lechię albo Amicę, którzy potrafią działać. Możemy nawet z niepokojem patrzeć w stronę Warszawy bo oni już są zaprawieni we wzajemnych bojach a my "dopiero" fundujemy sobie wzajemną nawalankę.
Nie będę się silić na bezstronność, bo nie jestem bezstronny. Jestem niezaangażowany ale nie obiektywny.
SKWK w imię własnych korzyści ( i chyba tylko sobie wiadomych celów) z uporem maniaka porusza sprawy na zasadzie pogłębiania konfliktów. W sytuacjach kryzysowych siląc się na oświadczenia, że "prezentowane opinie są wyrazem przemyśleń autora". np Marcina).
Nie zamierzam bronić Rava ale może ktoś raczy przypomnieć początki "czerwonego forum" (Rav, Planc, a może PvD albo ktoś kto pamięta rok 2002?) Czyż nie pojawił się pomysł płatnego dostępu? Czyż nie było blisko do zgody na takie rozwiązanie? Czy nie Rav był tym, który zobowiązał się, że tak się nie stanie? Ze zgrozą można pomyśleć co by dziś pisano, gdyby jednak tak się skończyło....
SKWK wciąż narzeka na brak członków i niskie poparcie rzesz kibiców. Panie i Panowie ta niska aktywność w strukturach SKWK to odpowiedź na wiele z Waszych działań. Bo jeśli coś robicie to robicie dla Wisły i nie liczcie na poklask i oznaki zachwytu. Taka jest społeczna działalność. A póki co słuchać waszą frustrację, że niewiele osób docenia np.działalność charytatywną. Nie docenia bo mało o niej wie...Za to wiele wie o kretyńskich artykułach i dzieleniu kibiców na bardziej lub mniej prawowiernych.
Jakoś WG wzbudza tylko poklask i uznanie. Widać efekty, widać radość na trybunach, widać w puszkach. Więc jednak się da. Da się gdy są owoce a nie wzajemne na****nie.
ANTY-RABBIN-FRONT