|
bez względu na końcowy wynik Anglii z Algierią jedno można powiedzieć : niby "maluczcy" uwierzyli widać , że jak powalczą to coś osiągną. I grają jak jak równy z równym bez żadnego obciążenia w gaciach.
Prawdopodobnie doświadczenie turniejowe zacznie brać górę i faworyci zaczną wykruszać aspirantów ale doświadczenie zdobywane dziś zaprocentuje, zresztą już procentuje. To żadni chłopcy do bicia, nawet takie Koree czy Japonia. A Afrykanie już grają z Europejczykami jak równy z równym.
Co zrobić w tej naszej piłce, by ktokolwiek nas tak poważnie traktował, no choćby tak jak takie WKS czy Paragwaj?
|