1q2 napisał(a):

|
Ten zawodnik to jest porażka, który idealnie wpisuje się w nasze poszukiwanie napastnika - czyli taki co goli nie strzela.
|
To, że nie strzelał ostatnio w Lazio i Serie A, absolutnie nie znaczy, że nie będzie strzelał też w Wiśle. Jak wiadomo, między tymi drużynami i ligami jest ogromna różnica

.
Nie ma przeciwskazań, by Makinwa nie był dużym wzmocnieniem dla Wisły. Zawodnicy, którzy nie potrafią grać w piłkę nie rozgrywają ponad 100 spotkań w Serie A i nie trafiają do reprezentacji Nigerii. To są osiągnięcia i świadectwo możliwości takie, o jakich Brożek z Małeckim mogą tylko pomarzyć. Żaden z obecnych Wiślaków nie ma lepszej legitymacji do gry w piłkę na dobrym poziomie.
Problemy, jakie ewentualnie mogą wiązać się z tym transferem, to kwestie zdrowotne i motywacyjne. Mam nadzieję, że zostaną z odpowiednią "wrazliwością" rozwiązane i zabezpieczone przez nasz klub. Gra jest bowiem na pewno warta świeczki, a potencjalne korzyści z tego transferu znaczne (także marketingowe).
Oczywiście, Makinwa nie powinien być jedynym wzmocnieniem naszego ataku. Na wszelki wypadek. Ale to już kwestia woli Cupiała i możliwości finansowych.