olTSchool napisał(a):

Bo Domenech to konsekwentny tradycjonalista. Przecież każda mistrzowska ekipa Francji (AD 1984 czy 1998-2000) grała praktycznie bez napastników.
Tylko teraz zamiast gości z charyzmą pokroju Deschampsa, Blanca (plus geniusz Zidana) jest zbiorowisko wyprutych z radkości kopania piłki robotów pokroju Anelki. I nie przesadzalbym jakich to piłkarzy maja Tricolores - bo jak tu porównać osobowość/osiągnięcia/umiejętności np. duetu Desailly-Thuram do Diaby-Sagna? I jeszcze ta totalna afrykanizacja, syndrom leniwego murzyna w cieniu przed chałupą. Cztery lata temu stara gwardia przynajmniej odchodziła z klasą.
|
ja od zawsze kibicowałem Tricolores, ale od kiedy jest z nimi pan Domenek, to tylko koszulki mi sie podobają.
Jak ugrywali tytuły, to był Zizu. Teraz takim Zizu miał byc Yoann, ale nie będzie, bo strzela z ucha i sprzedaje przeciwnikow Domeneka. Z racji tego koledzy, jesli ich tak wogole mozna nazwac nie podaja mu.
Na Mistrzostwach Świata, jak sie nie ma monolitu, tylko bande rozkapryszonych chłopaczkow, to ciezko bedzie cokolwiek ugrać.
Ale maja Francuzi swój upór, nie zwolnini Domeneka kiedy mieli go zwolnić, wiec teraz zbierają plon.
Lolo Blanc bedzie miał cięzki orzech.
Klose jest idiotą. Jak mozna byc napastnikiem i dostac w 37minut 2 żółte kartki....