MCDave napisał(a):

|
Czytasz czasem sam siebie?
|
Zdarza mi się. Do czegoś zmierzasz?
MCDave napisał(a):

|
Łaciak był tutaj przed Skorżą, a sam Skorża nadal jest uwielbiany przez SKWK. Chyba kręcisz się wokół własnej osi.
|
To chyba Ty nie czytałeś moich postów, ew. postanowiłeś się za coś odegrać ale nie wyszło. Teza, ze Łaciak to ofiara SKWK wyszła od rav-a, dla mnie jest "średnio" wiarygodna.
Skorża zrobił go trenerem pierwszej drużyny - to chyba jednak nie to samo co grupy juniorskie, prawda?
MCDave napisał(a):

|
A po co? Skoro Ty wolisz gościa zbesztać, zniszczyć i wyrzucić do śmieci mimo że sam nic o nim nie wiesz.
|
Ogarnij się, człowieku! To, że Skorża go wciągnął na tą pozycję nie znaczy, że będzie tutaj siedział wiecznie. Zwolnienie pracownika to zwykły ruch biznesowy - uznano że jest za słaby i nie ma sensu dorabiać do tego ideologii. Bo ewidentnie -
nie ma żadnych argumentów przemawiających ZA Łaciakiem.
MCDave napisał(a):

|
Pytasz czy warto kruszyć kopie "o gościa, któremu brak kwalifikacji i ma na pieńku z kibicami". A przepraszam skąd wiesz że brak mu kwalifikacji? Ma na pieńku z kibicami? Jeśli Ci kibice wywieszają transparent "Łaciak Won" na meczu wyjazdowym KOSZYKAREK to świadczy chyba bardziej o tych kibicach niż o Łaciaku.
|
Skąd wiem, że brak mu kwalifikacji? Może stąd, że brak mu doświadczenia, osiągnięć, o ile się orientuję (za SKWK) to również wykształcenia. Mówimy tu o trenowaniu bramkarzy wartych po kilkaset tysięcy euro w klubie wicemistrza Polski! Gość był słabym piłkarzem, trenował juniorów - tyle ma w CV.
Poza tym rav twierdzi, że miał fajniejsze treningi niż Kazimierski - co akurat sztuką nie jest...
Gość jest w piłce kompletnym
no namem i gdyby rav nie zrobił afery to pies z kulawą nogą by się nim nie zainteresował. Chciałbym więc się dowiedzieć co jest tak wyjątkowego w Łaciaku, co każe robić z jego powodu awanturę (umówmy się - słabo uargumentowaną) z SKWK. Padły konkretne oskarżenia, więc fajnie by było się dowiedzieć, co za nimi stoi.
Widzisz, ja jestem skłonny uwierzyć, że Łaciak poleciał przez Kasperczaka, Basałaja bądź Jarosza, a to że miał na pieńku z kibicami mogło co najwyżej być dodatkowym argumentem. Ale proszę bardzo - przekonajcie mnie, co jest tak wyjątkowego w Łaciaku, że powinien nadal być trenerem naszych bramkarzy...
Kiedy Skorża kompletował swój sztab i kopa dostał Kazimierz Moskal, który jest dla odmiany prawdziwym Wiślakiem, to jakoś nie pamiętam żeby rav robił aferę. A mnie było przykro, bo jakoś Petrescu i Okuka mogli z nim współpracować, a Skorża musiał ściągać swoich kolesi na każde stanowisko. I Pana Kazimierza zastąpili Andrzej B. i Janas Jr - obaj fachowcy pełną gębą.
Dlatego cała ta afera wydaje mi się mocno niesmaczna, a intencję niektórych osób nie do końca jasne.