|
Jak chcieli dyletanta trenerskiego, który nie bierze na mundial Benzemy, a na ławie trzyma Cisse i Henry'ego, wpuszczając Gignaca (całe 6 goli w Ligue 1 w zeszłym sezonie!) - to trzeba było zatrudnić Libora Palę albo Wernera Liczkę. Albo obu w tandemie. Byłoby z pewnością taniej, a przy tym o wiele śmieszniej.
To absolutny dramat, jak grają Trójkolorowi. Z takimi zawodnikami grać taki piach. Nie ma w ogóle drużyny.
Szanse Francji są w zasadzie znikome: muszą wygrać z RPA min. 3-0, a najlepiej 4-0 i więcej. Chyba, że w meczu latynoskim jedna ze stron ostro postrzela.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|