Przecież cały ter artykuł ma wymowę, że związek Kaczora z Powstaniem to mit. Dopiero na końcu poświecono jeden akapit ojcu, ale i tak z zaznaczeniem, że 'Komorowski też'. Natomiast reszta to cały ciąg akapitów obrazujących, ze Kaczory kłamały ('dorabianie karty Powstańca') we Wprost, w TVP, wszędzie (i w tym kontekscie ma to taką samą wymowę jak wpisy Palikota: Kaczyńscy to podli kłamcy, którzy tak naprawde nie wiele kiedykolwiek robili ale fałszywie uchodzą za patriotów). Plus wstępniak:
Cytat:
|
Powstańczy mit Kaczyńskich
|
Cytat:
Jednym z motywów kampanii kandydata PiS jest patriotyczna rodzina. Szczególne miejsce zajmuje w niej matka – uczestniczka Powstania Warszawskiego. Ale Jadwiga Kaczyńska nie brała w nim udziału.
|
Naprawde tego nie widzisz? Albo tego, że Polityka przypadkiem tuż przed wyborami dokonała takiego odkrycia?
Aczkowliek zgadzam się, że w porównaniu z działaniem Palikot to jest pikuś.