|
Prawda jest taka, że politycy piastujące ważne funkcje najczęściej nie ogarniają w sposób szczegółowy tematu, którym się zajmują.
Urzędnicy mogą albo podpowiadać im złe rozwiązania, albo wywierać, może nie jawny, ale istotny nacisk na ich działania.
Tak było, jest i będzie póki politycy nie będą fachowcami w swoich dziedzinach.
Najlepszym tego przykładem jest to, że budżet państwa tworzony jest przez wyznaczoną do tego jednostkę, która mimo zmian partii rządzących nie zmienia w dużym stopniu swojego kształtu. Podczas gdy politycy spierają się o miliony na ten, czy inny projekt, oni decydują o miliardach złotych. Są to kwoty, których politycy nie ogarniają i nie są w stanie nimi skutecznie zarządzać i dokonywać racjonalnej alokacji.
Deficyt informacji zawsze prowadzi do możliwości nadużyć i nie inaczej jest w tym przypadku mimo, że teoretycznie urzędnicy działający w służbie publicznej powinni działać zgodnie z interesem państwa, a nie swoim.
|