Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#25208
Stary 16.06.2010, 14:27
Sprawa Polacy a obcokrajowcy - źle do tego podchodzicie. Liczy się jakość zawodnika i pozycji, przydatność oraz cena, a nie narodowość. Nasi ligowcy generalnie są bardzo slabi pilkarsko, zmanierowani, kosztowni, nie nauczeni ciężkiej pracy i zawodowego profesjonalizmu, mentalni analfabeci, dlatego nic dziwnego że obecnie bardziej opłaca się stawiać na solidnych obcokrajowców. Zagranicą gra bardzo wielu piłkarzy znacznie lepszych od przykladowego Glika z Sadlokiem, a przy tym porównywalnych w utrzymaniu i niezawodniejszych, jeszcze lepiej rokujących na przyszłość.

Zaden normalny klub nie może uprzywilejowywać piłkarzy słabszych kosztem lepszych tylko dlatego, że pochodzą z Polski. To nie prowadzi do zdrowej polityki kadrowej, to wbrew regułom zdrowej konkurencji wymuszającym podnoszenie poziomu.

Oczywiście nie znaczy to jednocześnie, że należy całkiem zamknąć się na krajowy rynek. Bo i tu czasem rzeczywiście zdarzają się zawodnicy, o których warto zabiegać, mogący dać zespołowi co potrzeba na odpowiednim poziomie jakościowym (np: Kosowski, Żurawski, Błaszczykowski, Lewandowski). Ale to są naprawdę marginalne wyjątki.

Jeszcze na chwilę zatrzymam się przy Sadloku i Sobiechu. Nie będę wyrokować czy należą do tej "wyjątkowej" grupki. Niech to oceniają trenerzy. Nie znam jakości ich rzeczywistych kontrkandydatów z grona obcokrajowców, z którymi Wisła prowadzi rozmowy, więc nie wiem, czy i o ile są lepsi, marketingowo nośniejsi oraz tańsi. Niemniej, nawet stawiając na parę SS, klub finansowo nie powinien stracić - oni po odpowiednim podpromowaniu i podszkoleniu się (to ostatnie jest jednak niewiadomą) będą warci więcej niż te 1,5-2 mln euro o których się mówi. Trudno jednak oczekiwać, by już teraz dali Wiśle jakość wystarczającą dla potrzeb LE. Lech ponawiając ofertę jak widać jest bardziej pewien ich wartości niż ja.
Ostatnio edytowane przez Markus : 16.06.2010 o godz. 14:30.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując