FraMat napisał(a):

to, ze nie odbiega (za mocno) nie znaczy, że w swej większości nie jest takie (ludyczne, infantylne, wychowane na telewizyjne papce).
Nasze społeczeństwo w gruncie rzeczy glosuje na to, kto ma ładniejszą zabawkę, słodszego lizaka i kto do przedszkola przynosi więcej szklanych kuleczek.
W przekonywaniu do kandydata nie chodzi o przedstawianie konkretnych ideologii, ale o przymilenie sie tym najbardziej prostackim.
|
Nie wiem czy w większości czy w mniejszości, ale to całkiem normalne że część społeczeństwa nie przywiązuje większej uwagi do treści merytorycznej a wyłącznie odbiera bodźce wizualne oraz chwytliwe populistyczne hasełka.
Wystarczy zrobić prosty eksperyment. Osobę, która czyta prasę nie tylko codzienną i książki, ogląda telewizję nie tylko tvn, prowadzi ciekawe dyskusje z ludźmi na poziomie, a poza tym interesuje się wieloma dziedzinami, wystarczy odciąć od tego wszystkiego i codziennie dostarczać np. SE albo Fakt. Zakładam, że tak osoba upodobni się do jednostki ze społeczeństwa opisanego przez Ciebie.