Mareq napisał(a):

Bo wtedy tej osobie nie zależało na tym , aby grać w grę pod tytułem ,,jestem sympatyczny''
Po 10 kwietnia jej zaczęło zależeć , bo ona sam i osoby z jej obozu dostrzeli , że po pierwsze jest ku temu dobra okazja , a po drugie , że jest to gra niezwykle skuteczna.
|
Jak w moim poście wyżej: jesli TO jest zarzut, to
ten Kaczyński to potencjalnie w porządku gość. Dlaczego więc prasa nas oklamuje?
Czy kampania wyborcza prowadzona wobec "społeczeństwa", ktore nie potrafi odróżnić prawicy od lewicy, nie na tym własnie powinna sie opierać?
Czy jakikolwiek inny kandydat gra w grę pod tytułem "jestem wredny, ale mam najlepsze poglądy"?
Pradoksalnie, kampania o najwyższe stanowisko w Panstwie nie opiera się na prezentowaniu programów, ale na "makijażu i przylepionym usmiechu". Wszystkich kandydatów.
Świadczy to tylko o tym jakie (zdziecinniałe, obrazkowe, ludyczne) mamy społeczeństwo