_Vodka napisał(a):

Parę milionów przy inwestycji kosztującej ~500 stanowi jaki procent? Około 1, czy wydaje ci się, że oszczędzając
1% na funkcjonalności esencjonalnej dla 70% kibiców jest głupie ? Zwróć uwagę , że miękkie dupki idąc do multikina zostawiają kase w Multikinie a nie na stadionie , i jednym z założeń stadionu powinno być wyposażenie go w miejsca o podwyższonym standardzie ( Bo miękka dupka przyjdzie z całą rodziną zostawi 200zl za bilety + 60 za catering . Krzesełka z wystającymi śrubami oraz barierkami zakończonymi ostro nie spełniają takich wymagań.
|
Mam nieodparte wrażenie, że nie widząc na czym siadasz nie poczujesz większej różnicy między tymi krzesełkami. Płacić 100% więcej tylko za "wizualność", bo krzesełka są bardziej obłe, smukłe to chyba rozrzutność. Zwłaszcza w sytuacji kiedy finansowanie elementów bez których stadion nie może funkcjonować to ciągła walka o kolejne miliony. Do dyskusji funkcjonalności krzesełek wmieszałeś kwestię barierek. Jedno z drugim nie ma ze sobą nic wspólnego. Przy tych samych krzesełkach można było zastosować lepsze barierki (niekoniecznie droższe) i to już nie ze względów estetycznych ale bezpieczeństwa.
Tak naprawdę chodzi o granicę, kiedy kończy się stadion, a zaczyna kino, teatr itd. Pewna surowość warunków stadionowych pozwoli zachować właściwe proporcje w jakości kibiców. Podwyższając ciągle standard możemy dojść do wyściełanych foteli z masażem, słuchawek z indywidualnym komentatorem w wybranym języku i masażem Strejlaua i Lubaszenki na dokładkę. Chętnych będzię mnóstwo i zostawią jeszcze więcej kasy. Wisła ma taki potencjał, że powinna starać się zapełnić stadion prawdziwymi kibicami, a nie takimi którzy więcej nie przyjdą na mecz, bo krzesło było za twarde. Wolę aby ta cała rodzina przyszła dla zajebistej atmosfery i emocji, a nie dla "stadionu twoich marzeń" czy jak tam reklamują w Warszawie.