Wyświetl pojedynczy post
jova
Senior Member
 
Od: 07.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#25173
Stary 16.06.2010, 08:57
Pablo84 napisał(a):Wyświetl post
A co do posta jovy, to brak mi słów.
Chłopie, przypieprzasz się do Kirma, a mimo to jako jedyny gra na najważniejszej imprezie na świecie i całkiem nieżle mu idzie?Nie warty zastanowienia jest fakt, że w reprezentacji idzie mu o wiele lepiej, niż w naszej drużynie?
Krivets za to grał w LM. I co z tego? Automatycznie stał się wybitnym piłkarzem?
Gra Kirma w kadrze nie tyle nie zastanawia mnie, co po prostu niezbyt mnie interesuje. Na takiej samej zasadzie np. Felixa Magatha nie interesowało ile goli Krzynówek strzela dla Polski, a z kolei trenerzy Wisły nie zawracali sobie głowy tym, że Głowacki regularnie dawał ciała w reprezentacji.
Dla klubu najważniejsze jest to, jak zawodnik gra w klubie. To chyba logiczne. Kirm może wygrać mistrzostwo świata, ale jeśli w Wiśle wciąż będzie zawodził, to powinno mu się poszukać nowego pracodawcy.
Pablo84 napisał(a):Wyświetl post
Co do argumentu z Lewandowskim, to mi ręce opadły.Chłopie, ile masz takich Błaszczykowskich, Żurawskich czy Lewandowskich w mniejszych ligach, skoro reprezentacja młodzieżowa przegrywa z reprezentacją Liechtensteinu?O czym my tu w o ogóle ****a mówimy?To jest ta meltaność, na której mamy budować przyszłą drużynę?
Nie rozumiem dlaczego aż tak dużą wagę przykładasz do jakiegoś pojedynczego meczu i skupię się na stwierdzeniu, że w oparciu o "takich Lewandowskich" nie warto budować zespołu.
Nie twierdzę, że Lewandowskimi podbijemy LM. Uważam, że można na nich zrobić świetny interes i dzięki tym funduszom przeprowadzać kolejne transfery i podnosić jakość zespołu.

Skoro co rundę jakiś Polak odchodzi z tej ligi za bardzo przyzwoite pieniądze, to znaczy, że wartościowych zawodników jest całkiem sporo.
Lewandowski, Głowacki, Murawski, Majewski, Wawrzyniak (ten to akurat wątpliwa klasa sportowa, ale spory zysk finansowy), Dudka, Fabiański, Janczyk, Błaszczykowski, Ślusarski (to samo co Wawrzyniak), Kowalczyk, Wasilewski, Golański, Matusiak, Bronowicki (i pewnie jeszcze kilku, o których zapomniałem) - to wysokie transfery z ligi dokonane od 2006 roku. Do tego jeszcze można by doliczyć obcokrajowców wypromowanych w Ekstraklasie oraz przypadki takie jak Sikora lub Kokoszka, w których o ostatecznej niskiej cenie zadecydowały niekorzystne dla klubów kontrakty.

Możemy krytykować poziom sportowy ligowców, ale to, że można ich wypromować i dobrze na nich zarobić to niezaprzeczalny fakt. Za to pieniędzy wydanych na Singlarów i Cleberów raczej nie będziemy odzyskiwać.
Nie twierdzę, że Polaków należy preferować i sprowadzać po zawyżonych cenach. Po prostu nie powinniśmy ich ignorować, bo w kraju też można znaleźć sensownych piłkarzy za rozsądną cenę.
wolfy napisał(a):Wyświetl post
jova - my nie rozmawiamy o Lewandowskim, tylko o Sadloku i Gliku. Gracze ofensywni są zawsze w cenie, w szczególności napastnicy. Obrońcy - o wiele mniej. Więc o ile słaby polski napastnik czy pomocnik ma rację bytu (z uwagi na konkurencyjną cenę), o tyle obrońca już niekoniecznie.
Wymieniłem Lewandowskiego, bo to przykład krótkowzrocznej polityki transferowej. Zignorowano go, bo dwa lata temu nieprawidłowo oceniono jego potencjał i odrzucono jako kolejnego ligowego drewniaka, z którego pewnie nic nie będzie.
Jeśli idzie o ligowych obrońców to przychodzą mi do głowy nazwiska: Golański, Bronowicki, Marcin Kowalczyk, Wasilewski, Bosacki (gdy wracał do Polski) i Arboleda. Każdy z nich w pewnym momencie był dostępny za stosunkowo niewielką cenę i w krótkim czasie znacznie zyskał na wartości. Stąd moim zdaniem ogólne stwierdzenie, że należy ignorować ligowców, jest błędne. W konkretnych przypadkach Glika i Sadloka, to oni rzeczywiście mogą być w tej chwili zbyt drodzy. Szczególnie Glik, który ponoć zaczął prowadzić niesportowy tryb życia.
Powód: literówka
Ostatnio edytowane przez jova : 16.06.2010 o godz. 09:25.
Odpowiedz cytując