wolfy napisał(a):


Nie, grając na tym poziomie nie siedli by w CZ nawet na ławce. Bez względu na to, jakby się nazywali. Są po prostu drewniani.
jova - my nie rozmawiamy o Lewandowskim, tylko o Sadloku i Gliku. Gracze ofensywni są zawsze w cenie, w szczególności napastnicy. Obrońcy - o wiele mniej. Więc o ile słaby polski napastnik czy pomocnik ma rację bytu (z uwagi na konkurencyjną cenę), o tyle obrońca już niekoniecznie.
Ogryzek - ale zamulasz.
Tu nie chodzi o narodowość i wiek, tylko umiejętności. Wolałbym Żewłakowa czy Bosackiego niż Glika i Sadloka. Po prostu potrzebujemy pewnego, twardo grającego stopera a nie drugiego Jopa, tylko młodszego. Takiego Clebera 2.
|
Dokładnie Tym się kierując Lech zdobył MP i zagrał dobrze w pucharach. Nie patrzą tam krzywo na Polaków i ściągają. Ściagają i Bałkańców i Białorusinów itd. My natomiast (część siostrzeńców z tego forum) z góry okresliło - Polacy za słabi. Tak jakbyśmy kupowali obcokrajowców za 2-3 mln euro a nie sprowadzali przećietnych kopaczy z zagranicy.
Jova dobrze w swoim tekście wykazał jak się rozkłada siła zespołów pomiędzy Polaków a cudzoziemców.
To do nich ten tekst (siostrzeńców) co to są fanami Alvareza i Kirma po 1 sezonie a nie do Ciebie. Rozumiem chcociaż 2 (Marcelo) ale 1?
Znasz moje poglądy w tej sprawie więc nie stosuj nadużyć - przypisując mi pewne rzeczy które nie są moje.
1.Nie dla Arsenalu (żenada) angielski klub bez Anglika (z 1)
2. Nie dla Athletic Bilbao - sami Baskowie. W ten sposób sami zamykają sobie szansę na coś więcej niż środek tabeli przez najbliższe lata
Droga środka jak u Arystotelesa i .... Buddy

(Buddystą nie jestem)
Wiecej nie będę się w tej sprawie wypowiadał, są MŚ i szlkoda nerwów na przepychanki
