harthausen napisał(a):

Strach strachem, ale skośnoocy (obojętnie Japońce, Chińczycy czy Koreańczycy ) są bardziej zespołowi w każdej dziedzinie życia niż biali. No to w sporcie też.
Ale brameczka Brazylijczyków efektowna
|
Tu sie nie zgodze. Kraje azjatyckie sa slabe sportach zespolowych (moze z wyjatiek krykieta w pakistanie czy indiach) i nigdy nie uzyskiwaly chocby dobrych wynikow np na olimpiadzie czy mistrzostwach swiata. Czasem cos wygraja i bedzie gdzies cwiercfinal ale to tylko wyjatki.
Co do zespolowosci tez ogolnie tez mam zastrzezenia. Moim zdaniem to nie o zespolowosc i wspolne dzialanie tu chodzi a raczej o posluszenstwo wobec przywodcow mocno zakorzenione w kulturze wschodu eliminujace zarazem indwidualnosc poszczeglonych jednostek (z jakimis tam nielicznymi wyjatkami). Moze stad masz przekonanie o ich zespolowosci.
Co do Szpakowskiego to popelnil wczoraj smieszny blad. Nazwisko jakiegos pilkarza przeczytal jako "DRUGI" choc pewnie bylo to "IL" tyle ze napisane "Il"
