rw88 napisał(a):

|
Najśmieszniejsze jest w tym wszystkim to, że gdyby Sadlok czy Glik nazywali się Sadlokovski, Glikovski i grali na tym samym poziomie co teraz grają np. w Crvenie Zvezdzie, to jestem w 100% pewien, że wszyscy by piali z zachwytu nad tymi transferami.
|
Nie, grając na tym poziomie nie siedli by w CZ nawet na ławce. Bez względu na to, jakby się nazywali. Są po prostu drewniani.
jova - my nie rozmawiamy o Lewandowskim, tylko o Sadloku i Gliku. Gracze ofensywni są zawsze w cenie, w szczególności napastnicy. Obrońcy - o wiele mniej. Więc o ile słaby polski napastnik czy pomocnik ma rację bytu (z uwagi na konkurencyjną cenę), o tyle obrońca już niekoniecznie.
Ogryzek - ale zamulasz.
Tu nie chodzi o narodowość i wiek, tylko umiejętności. Wolałbym Żewłakowa czy Bosackiego niż Glika i Sadloka. Po prostu potrzebujemy pewnego, twardo grającego stopera a nie drugiego Jopa, tylko młodszego. Takiego Clebera 2.